AZZEDINE - ALAÏA PARIS EDP

20.2.17

AZZEDINE - ALAÏA PARIS EDP

Perfumy to nieodłączny element mojego porannego rytuału - wprost nie wyobrażam sobie wyjść rano z domu nie spryskawszy się wcześniej jednym z moich zapachów. Czułabym się nieswojo, podobnie, jak wtedy gdy w pośpiechu wybiegnę, zapominając założyć zegarek. Ten odczuwalny brak czegoś drażni mnie przez cały dzień - zapewne większość z was wie o czym mówię. Mimo to, na blogu o perfumach piszę naprawdę bardzo rzadko (klik, klik i klik). Dlaczego? Ponieważ wychodzę z założenia, że tematyka perfum jest bardzo specyficzna i do opowiadania o nich trzeba mieć szczególny talent, którego ja po prostu nie posiadam. Wolę więc nie wychylać się za bardzo przed szereg i w tematach perfumiarskich zazwyczaj siedzę cicho.

Dlaczego więc postanowiłam się przełamać i napisać o zapachu Alaïa? Ano dlatego, że jest to zapach dla mnie szczególny i z zamiarem napisania o nim nosiłam się już od miesięcy...


Jako autorka bloga nie wyrażam zgody na kopiowanie, powielanie lub jakiekolwiek inne wykorzystywanie w całości lub we fragmentach tekstów i zdjęć z serwisu internetowego vexgirl.blogspot.com
bez mojej wiedzy i zgody (podstawa prawna: Dz. U. 94 nr 24 poz. 83, sprost.: Dz. U. 94 nr 43 poz. 170).